Mało się słyszało o takich męskich mężczyznach. Urokiem jego było także to iż pomimo że urodził się w dobrej rodzinie i był przyszłym spadkobiercą rodu, nie obnosił się z tym. Doceniał to ale podchodził do tego z rezerwą cechowała go swojaka skromność.
Był urodzonym hedonistą ale do jego świata aby stał się kompletny brakowało jednego elementu – kobiety.
Kobiety, której by pragnął kobiety, która byłaby tylko dla niego, potrafiła go urzec, miała dobre serce a zarazem potrafiła pokazać złość. Która pokazałaby siłę w bezsilności.
Nagle poczuł błysk przeszywający jego głowę i myśli, świat zawirował , czas się zatrzymał. Patrzył na nią niczym orzeł, który namierzył swoją ofiarę przed atakiem. Ona o niczym nie wiedziała. Postanowił wyjść jej naprzeciw . Jokasa zajęta rozmową z koleżanką nie zwróciła uwagi że minął ją Johab ,ale on nie spuścił jej z oczu. Powiedział:
-Jokasa? Nie poznajesz swoich starych znajomych? Nie przyznajesz się?
Zarumieniona Jokasa spuściła niewinne oczy i głowę zawstydziła się całą zaistniałą sytuacją. Pamiętała Johaba jak byli jeszcze dziećmi przychodził do niej ze swoimi znajomymi pobawić się przed domem ale było to tak dawno, że ledwo go poznała. Bardzo zmężniał był oszałamiający.
-Przyznaje się, dokąd idziesz?
-Zamierzałem wstapić do karczmy aby omówić pewne kwestie z pewną personą
-Ja wyszłam na spacer z przyjaciółką już wracam do domu
-W takim razie musisz mi zostawić swój nowy adres wiem że macie nowe gospodarstwo zapisz go na tym pergaminie. Miał posłużyć sporządzeniu dokumentów wojskowych.
-jeśli chcesz to proszę do zobaczenia
-………….
Był urodzonym hedonistą ale do jego świata aby stał się kompletny brakowało jednego elementu – kobiety.
Kobiety, której by pragnął kobiety, która byłaby tylko dla niego, potrafiła go urzec, miała dobre serce a zarazem potrafiła pokazać złość. Która pokazałaby siłę w bezsilności.
Nagle poczuł błysk przeszywający jego głowę i myśli, świat zawirował , czas się zatrzymał. Patrzył na nią niczym orzeł, który namierzył swoją ofiarę przed atakiem. Ona o niczym nie wiedziała. Postanowił wyjść jej naprzeciw . Jokasa zajęta rozmową z koleżanką nie zwróciła uwagi że minął ją Johab ,ale on nie spuścił jej z oczu. Powiedział:
-Jokasa? Nie poznajesz swoich starych znajomych? Nie przyznajesz się?
Zarumieniona Jokasa spuściła niewinne oczy i głowę zawstydziła się całą zaistniałą sytuacją. Pamiętała Johaba jak byli jeszcze dziećmi przychodził do niej ze swoimi znajomymi pobawić się przed domem ale było to tak dawno, że ledwo go poznała. Bardzo zmężniał był oszałamiający.
-Przyznaje się, dokąd idziesz?
-Zamierzałem wstapić do karczmy aby omówić pewne kwestie z pewną personą
-Ja wyszłam na spacer z przyjaciółką już wracam do domu
-W takim razie musisz mi zostawić swój nowy adres wiem że macie nowe gospodarstwo zapisz go na tym pergaminie. Miał posłużyć sporządzeniu dokumentów wojskowych.
-jeśli chcesz to proszę do zobaczenia
-………….
Tagi:
część 3
30.01.2012 o godz. 01:54
komentuj (0)
Pewnego dnia
Jokasa wraz ze swoją przyjaciółką przechodziły środkiem targowiska. Nie było wiele ludzi. W pobliżu stał żołnierz z rodu Bakistów Johab . Od dawna chciał poznać kogoś wyjątkowego do tej pory spotykał kobiety piękne a zarazem głupie a także mądre równocześnie będące bardzo brzydkie. Nie chciał żadnej ,matka jego już mu prawiła że mógłby przyprowadzić synową bo już chciałaby mieć wnuki. Z powodzeniem nie miał problemów dużo kobiet miało na niego chrapkę. Był wysoki bardzo muskularny stał niczym niezdobyty potężny mur wielkiej cytadeli. Miał twarz bardzo męską- pociągłą mocne rysy twarzy, duże zielone oczy, długie rzęsy, mięsiste miękkie wargi, lśniące równe zęby. Jego twarz mówiła że wie czego chce bardzo konkretnie i że jest bardzo silny psychicznie. Jak sobie coś postanowi to to osiągnie.
I będzie dążył do osiągnięcia celu wciąż i niestrudzenie. Był nieprzeciętnie olbrzymim i silnym mężczyzną jego barki były niczym pień dębu grube i silne. Klatkę piersiową miał potężną jak mityczne bóstwo. Pięści miały wielką moc, gdyby chciał mógłby zakleszczyć w jednej ręce szyje przeciwnika i udusić go z łatwością.
Jokasa wraz ze swoją przyjaciółką przechodziły środkiem targowiska. Nie było wiele ludzi. W pobliżu stał żołnierz z rodu Bakistów Johab . Od dawna chciał poznać kogoś wyjątkowego do tej pory spotykał kobiety piękne a zarazem głupie a także mądre równocześnie będące bardzo brzydkie. Nie chciał żadnej ,matka jego już mu prawiła że mógłby przyprowadzić synową bo już chciałaby mieć wnuki. Z powodzeniem nie miał problemów dużo kobiet miało na niego chrapkę. Był wysoki bardzo muskularny stał niczym niezdobyty potężny mur wielkiej cytadeli. Miał twarz bardzo męską- pociągłą mocne rysy twarzy, duże zielone oczy, długie rzęsy, mięsiste miękkie wargi, lśniące równe zęby. Jego twarz mówiła że wie czego chce bardzo konkretnie i że jest bardzo silny psychicznie. Jak sobie coś postanowi to to osiągnie.
I będzie dążył do osiągnięcia celu wciąż i niestrudzenie. Był nieprzeciętnie olbrzymim i silnym mężczyzną jego barki były niczym pień dębu grube i silne. Klatkę piersiową miał potężną jak mityczne bóstwo. Pięści miały wielką moc, gdyby chciał mógłby zakleszczyć w jednej ręce szyje przeciwnika i udusić go z łatwością.
Tagi:
część 2
Małe dobrze prosperujące miasto było podzielone na dwie osady. W jednej zwanej Zeden mieszkali ludzie majętni, którzy niegdyś wzbogacili się głównie dzięki oszustwom i krętactwom, wyzysku i ucisku biedniejszych. Warstwa średnio i mało zamożna nie interesowała się polityką ponieważ była zajęta ciężką pracą i dorabianiem na chleb. W drugiej osadzie zwanej Saner najwięcej ludzi było średniozamożnych. Najwyższą wartwę społeczną stanowili ludzie trudniący się pracą wymagającą dużej wiedzy byli to obrońcy prawa, lekarze, konstruktorzy. Brzydzono się kłamstwem, i bezsensownym kumulowaniem fortun przez pojedyncze jednostki. Prawo było bardzo ważne, każdy starał się go przestrzegać. Obie osady posiadały swoje wojska i rycerzy, którzy stawali zawsze w obronie gdy zaszła taka potrzeba.
Pewien konstruktor z Saner miał 3 córki a każda inna. Jednak jedna była niezwykle urokliwa. Miała długie bardzo jasne blond włosy, delikatną klasyczną urodę delikatne policzki, zęby białe jak perełki. Dość długi szpiczasty nosek. Malinowe usta. Ciemne oczy świecące jak u lalki z tajemniczą głębią. Lubiła nosić białą jedwabną sukienkę ,miękka tafta opadała jej na odstające pośladki i piersi. Wyglądała słodko. Wzbudzała emocje.
Pewien konstruktor z Saner miał 3 córki a każda inna. Jednak jedna była niezwykle urokliwa. Miała długie bardzo jasne blond włosy, delikatną klasyczną urodę delikatne policzki, zęby białe jak perełki. Dość długi szpiczasty nosek. Malinowe usta. Ciemne oczy świecące jak u lalki z tajemniczą głębią. Lubiła nosić białą jedwabną sukienkę ,miękka tafta opadała jej na odstające pośladki i piersi. Wyglądała słodko. Wzbudzała emocje.
Tagi:
część1
Ostatnio miałam praktyki w Szpitalu z kinezyterapii oczywiście wszystkich technik leczenia uczyłam się na pacjentach.Zapamiętałam jedną kobietę miała 78lat wyglądała bardzo dobrze jak na swój wiek i miała zadziwiająco dużą jasność myślenia. Powiedziała że już jest na emeryturze, 30lat przepracowała w tym szpitalu.I nadal pracuje i nie wie kiedy skończyć pytała się mnie czy już czas odejść i odpoczywać w domu...Powiedziała żebyśmy tak nie przeżywały życia jak ona ...była pracoholiczką, oddziałową pielęgniarką w szpitalu bała się chodzić na zwolnienia i urlopy pracowała w soboty czasami w niedzielę,i powiedziała że "życie uciekło jej w urynie" (opiekowała się pacjentami załatwającymi się pod siebie, ciężko chorymi)i nawet nie wie kiedy,że jedyne jakie ma wspomnienia to z pracy i tego szpitala i powedziała że nie warto i tak tego nikt nie doceni..głupia była (o sobie) A do pracy poszła z konieczności bez powołania..Takie życie dlatego ja nie pójdę do pracy ,która nie sprawia mi radości albo nie pozwala na rozwój i poznawanie nowych rzeczy.
Łempicka to jedna z najbardziej znanych polskich malarek. W latach 20. i 30. zrobiła oszałamiająca karierę za Oceanem. Jej prace znajdowały się w salonach najbardziej wpływowych ludzi owych czasów, można je było także znaleźć m.in. w „Vogue".
Jednak ten obraz zawsze kojarzy mi się z pewną anegdotą...
Pośrednio związaną z życiem i stylem bycia Łempickiej - „bogini ery automobilu o stalowych oczach" (jak pisano o niej w New York Times w 1978 roku).
Była niezwykle bezpośrednią kobietą, doskonale wiedzącą czego chce od losu... Ekscentryczną... po swej śmierci kazała swe prochy rozrzucić nad czynnym wulkanem Popocatépetl w Meksyku...
Otóż gdy malowała Ewę trzymającą w ręku jabłko nie mniej okrągłe niż jej pierś, nagle zdała sobie sprawę, że potrzebuje Adama, aby dalej ruszyć z miejsca. Po raz kolejny wyruszyła na ulicę. Jej wybór padł na młodego i przystojnego policjanta, którego przekonała, żeby przyszedł do jej pracowni. „Jak mam pozować?” – „Nago”. Zdjął mundur, złożył go starannie, rewolwer położył na wierzchu i wszedł na podium, gdzie poznał Ewę i jej jabłko.
Gilles Néret „Lempicka”
Jednak ten obraz zawsze kojarzy mi się z pewną anegdotą...
Pośrednio związaną z życiem i stylem bycia Łempickiej - „bogini ery automobilu o stalowych oczach" (jak pisano o niej w New York Times w 1978 roku).
Była niezwykle bezpośrednią kobietą, doskonale wiedzącą czego chce od losu... Ekscentryczną... po swej śmierci kazała swe prochy rozrzucić nad czynnym wulkanem Popocatépetl w Meksyku...
Otóż gdy malowała Ewę trzymającą w ręku jabłko nie mniej okrągłe niż jej pierś, nagle zdała sobie sprawę, że potrzebuje Adama, aby dalej ruszyć z miejsca. Po raz kolejny wyruszyła na ulicę. Jej wybór padł na młodego i przystojnego policjanta, którego przekonała, żeby przyszedł do jej pracowni. „Jak mam pozować?” – „Nago”. Zdjął mundur, złożył go starannie, rewolwer położył na wierzchu i wszedł na podium, gdzie poznał Ewę i jej jabłko.
Gilles Néret „Lempicka”
1.Jeśli dominuje u ciebie prawa półkula,powinieneś często stosować wyobraźnię i kolory w notatkach, układać wierszyki.
2.Przed lekcją/wykładem dobrze jest wyobrazić sobie most łączący dwie półkule mózgu i samego siebie przechodzącego przez ten most.
Pobudza to półkule do współdziałania i zwiększa efektywność nauki.
3.Uważaj na etykietki.
Czy człowiek inteligentny i mądry mże zrobić coś głupiego?
Nazywanie siebie i innych tak a nie inaczej powoduje że zamykamy się w stereotypie nazwy i próbujemy działać "na siłę"nienaturalnie, utrudniając sobie życie.Takie etykietki jakie przepisujemy sobie nawzajem ograniczają nasz tor myślenia, do myślenia tak jak powinien działać wzorzec etykietki.
4.myślenie lateralne to myślenie wolne od ograniczeń nawyków uznanych wzorów.
Polega na spojrzeniu na zadanie z różnych stron, przełamaniu przeszkód intelektualnych w poszukiwaniu rozwiązania.
5.Na obrazie jest 9 delfinów a nie para kochająca się.
2.Przed lekcją/wykładem dobrze jest wyobrazić sobie most łączący dwie półkule mózgu i samego siebie przechodzącego przez ten most.
Pobudza to półkule do współdziałania i zwiększa efektywność nauki.
3.Uważaj na etykietki.
Czy człowiek inteligentny i mądry mże zrobić coś głupiego?
Nazywanie siebie i innych tak a nie inaczej powoduje że zamykamy się w stereotypie nazwy i próbujemy działać "na siłę"nienaturalnie, utrudniając sobie życie.Takie etykietki jakie przepisujemy sobie nawzajem ograniczają nasz tor myślenia, do myślenia tak jak powinien działać wzorzec etykietki.
4.myślenie lateralne to myślenie wolne od ograniczeń nawyków uznanych wzorów.
Polega na spojrzeniu na zadanie z różnych stron, przełamaniu przeszkód intelektualnych w poszukiwaniu rozwiązania.
5.Na obrazie jest 9 delfinów a nie para kochająca się.
Tagi:
Mózg
1.Nigdy nie chciej mało bo nic nie dostaniesz,chcieć wszystkiego =dostać dużo.
2.Codziennie buduj samego siebie by jutro znaleźć się wyżej niż byłeś wczoraj.
3.Nigdy nie walcz o przyjaźń o prawdziwą nie musisz o fałszywą nie warto.
4.Powolne samobójstwo to gdy chowasz w sobie mnóstwo negatywnych emocji i nie masz odwagi by je uzewnętrznić.
5.Kompleks Edypa i kompleks Jokasty to nie kompleks tylko przeciwstawienie się naturze.
2.Codziennie buduj samego siebie by jutro znaleźć się wyżej niż byłeś wczoraj.
3.Nigdy nie walcz o przyjaźń o prawdziwą nie musisz o fałszywą nie warto.
4.Powolne samobójstwo to gdy chowasz w sobie mnóstwo negatywnych emocji i nie masz odwagi by je uzewnętrznić.
5.Kompleks Edypa i kompleks Jokasty to nie kompleks tylko przeciwstawienie się naturze.
Tagi:
Krzyk
1.Jestem niszczycielem przeciętności.
2.Bez muzyki życie traci sens.
3.Świat materialny jest światem pozorów natomiast rzeczywistość jest idealna.
4.Jeśli ktoś rezygnuje z głosowania czyli własnej zdolności przekształcania świata jest to równoznaczne z alienacją własnej natury.
5.Lalka umarła co dalej.
6.Szkoda talentu ale cóż życie źle że nie trenujesz.
7.Lansowanie pospulstwa dla plebsu ,który identyfikuje się z Dodą.
2.Bez muzyki życie traci sens.
3.Świat materialny jest światem pozorów natomiast rzeczywistość jest idealna.
4.Jeśli ktoś rezygnuje z głosowania czyli własnej zdolności przekształcania świata jest to równoznaczne z alienacją własnej natury.
5.Lalka umarła co dalej.
6.Szkoda talentu ale cóż życie źle że nie trenujesz.
7.Lansowanie pospulstwa dla plebsu ,który identyfikuje się z Dodą.
Tagi:
LANS VEGAS
1.W Polsce na kłamstwie daleko nie zajedziesz...
Prawdą z miejsca nie ruszysz.
2.Rywalizując z najlepszymi najszybciej się uczysz.Każdy ma swój czas.Ktoś będzie musiał zastąpić zwycięzców ,którzy odejdą w chwale.
3.Zwolnienie jednostek od etycznej odpowiedzialności za własne czyny zabija ich sumienia.
4.Tylko barany chodzą stadami, orły latają samotnie.
5.Przyszłość tkwi w minimalizacji elektroniki.
6.Sztuką nie jest dojść na szczyt lecz utrzymać się na nim.
7.Im bardziej poznaję ludzi tym bardziej kocham zwierzęta.
Prawdą z miejsca nie ruszysz.
2.Rywalizując z najlepszymi najszybciej się uczysz.Każdy ma swój czas.Ktoś będzie musiał zastąpić zwycięzców ,którzy odejdą w chwale.
3.Zwolnienie jednostek od etycznej odpowiedzialności za własne czyny zabija ich sumienia.
4.Tylko barany chodzą stadami, orły latają samotnie.
5.Przyszłość tkwi w minimalizacji elektroniki.
6.Sztuką nie jest dojść na szczyt lecz utrzymać się na nim.
7.Im bardziej poznaję ludzi tym bardziej kocham zwierzęta.
Tagi:
Wypunktowana Prawda
Życie jest czasem nieznośne i trudne dla wszystkich.Trudnośc ta nie wypływa z chaosu dezorganizacji czy anarchii lecz z przerostu porządku.Społeczeństwu narzucono coraz więcej przepisów i ustaw sprzecznych z przepisami i nowe przepisy sprzeczne z poprzednimi ustawami.To powoduje że ludzie czują się zastraszeni i boją się naruszać niewidzialne rządzące ich życiem zasady.
W trakcie zycia traci się w pewnym momencie naiwne wyobrażenie o Sprawiedliwości i każdy zaczyna zauważać że ustawy uchwala się nie po to by rozwiązywać problemy lecz by przedlużać spory w nieskończoność.(Odczuwa to chyba każdy)
Szkoda że Bóg Allah czy Jahwe mniejsza o imię - nie musi żyć w dzisiejszym świecie. Gdyby żył do dziś bylibyśmy w raju a On musiałby rozpatrywać odwołania, apelacje, petycje, podania, rekwizycje sądowe, pozwy i objaśniać na nieskońcoznej ilośc i sesji swoją decyzję wygnania Adama i Ewy z raju dlatego tylko że przekroczyli arbitralne prawo.
W trakcie zycia traci się w pewnym momencie naiwne wyobrażenie o Sprawiedliwości i każdy zaczyna zauważać że ustawy uchwala się nie po to by rozwiązywać problemy lecz by przedlużać spory w nieskończoność.(Odczuwa to chyba każdy)
Szkoda że Bóg Allah czy Jahwe mniejsza o imię - nie musi żyć w dzisiejszym świecie. Gdyby żył do dziś bylibyśmy w raju a On musiałby rozpatrywać odwołania, apelacje, petycje, podania, rekwizycje sądowe, pozwy i objaśniać na nieskońcoznej ilośc i sesji swoją decyzję wygnania Adama i Ewy z raju dlatego tylko że przekroczyli arbitralne prawo.
Tagi:
PRAWO ŻYCIOWE
Stało się to przed świętami Wielkanocnymi w 2010r.ok 2 tyg przed.Była godzina między 18.00 a 19.00 powoli robiło się szaro na dworze promienie słoneczne odchodziły by rankiem znów powrócić.Postanowiłam wyjść z domu i pobiegać aby uspokoić sumienie wykonując wysiłek fizyczny. Moja mama odradzała mi wyjście ze względu na pogarszającą się pogodę.Nie posłuchałam jej rady pośpiesznie przebierając się w rzeczy treningowe.Minęło 5 minut i byłam gotowa. Gdy tylko zaczęłam biec i z pola widzenia zniknęły mi znane tereny.Zaczął padać grad małe nieznośne ostre kulki wbijały mi się w skórę twarzy tak że lekko mi spuchnęła.Biegłam dalej zbliżałam się do pól, łąk dzikich wysypisk śmieci i lasu.Biegłam i moim oczom ukazało się wzniesienie ..przystanęłam i przeraziłam się,bo uzmysłowiłam sobie że jestem na skraju lasu sama nikogo nie ma w taką pogodę na zewnątrz jedyne co mi może towarzyszyć to zło.Pomyślałam że nawet zwierzątka są rozsądniejsze ode mnie bo pochowały się w swoich norkach i bezpiecznych kryjówkach. Gdy tak stałam u podnurza wzniesienia coś mnie pokusiło żeby się obrucić do tyłu.Gdy tylko się obróciłam moim oczom ukazało się niebo krwawe niebo krwawa łuna nieba jakby krawe niebo pół godziny po zachodzie słońca.Obraz poniżej mniej więcej odzwierciedla ten widok.Zaczęłam się troszkę bać jednak postanowiłam kontynuować bieg. Wbiegłam na wzniesienie na jego szczycie zobaczyłam dziwny widok. Na środku drogi odzielającej las i wysypiska od łąk stał samochód opel kadet był pozostawiony tam.. wyłączone światła, było zimno, nikogo w środku raczej nie było bo szyby były od środka zamarzniete.Żadnej pary wodnej na szybach.Samochód był pozostawiony .I moje przypuszczenia o kochankach w samochodzie się nie powierdziły.Wystraszyłam się jednak i stanęłam zastanawiając się czy dalej biec,postanowiłam obejść samochód wielkim łukiem i tak też uczyniłam przeszłam na drugą stronę ścieżki a tam................................................................................................................................................................zobaczyłam odcięty łeb konia razem z szyją to było straszne aż się nie chce wierzyć o dziwo biegłam dalej ale to chyba z przerażenia , po chwili czym prędzej ile mialam sily w nogach uciekłam do domu. To było straszne.
CIĄG DALSZY
7 PIERWSZY RAZ
Ona żałowała szczerze ,że to nie z nim przeżyła swój pierwszy raz mogłoby być cudownie.Ale zapewne byłaby inna bardziej naiwna niż teraz a to jest niebezpieczne.
Zdrowy dystans to podstawa.
Kochaj i sprawdzaj.
Zawładnął drobną kobietką kazał leżeć jej w jego łóżku tam gdzie zawsze śpi sam. Gdy ona tak leżała On poczuł że w jego łóżku jest jakiś intruz kobieta..piękna.
Ona leżała nie myśląc co dalej nastąpi.
On ściągnął jej majteczki położył się na niej swoim wielkim ciężarem,wsparł się lekko na rękach a później objął czule jej głowę.Zszedł niżej obejrzeć małą piczunię stwierdził że jest ładna i musi włożyć.Opuścił gumkę od bokserek. Ona była nago on w bokserkach leżąc na niej zajął się jej jędrnymi piersiami.Ona czuła jak na jej piczuni spoczywa jego wielki penis a granicę stanowił materiał przez który było czuć jego wilgotność i ciepło.Gdy skończył z piersiami zaczął ją całować po szyi i ustach.Ona nie miała szans na wydostanie się żadnej ucieczki.A uciekać nawet nie chciała.Gdy spróbowała się wyrwać jego penis przesunął się sam tak że był w małej części czubkiem w jej piczuni.Tak jakby chciał ją rozdzielić na dwie części.
Ściągnął bokserki pomiział kółeczka wokół pochwy później w górę i w dół następnie wsadził.Gdy to zrobił ona poczuła każdą żyłkę na penisie przez to że był wielki i gruby poczuła lekki ból.Zaczął trzeć o jej piczunie wchodzić tak głęboko ,było dużo wydzieliny ze środka.Jego pchnięcia były mocne i nie szybkie 1 na sekundę.Ona poczuła nagle w głowie mrowienie jak grom z jasnego nieba.To był nadchodzący dużymi krokami orgazm.Na jego twarzy było widać że chce jej zrobić dobrze i poczeka na nią.Udało mu się ona doszła.Gdy ona skończyła on jeszcze nie skończył dalej parł gdy jej ciało wręcz bezwładnie pląsało się w rytm jego mocnych stanowczych pchnięć.Wtedy on spuścił się jej do piczuni tak obficie że się z niej wylewało.Na koniec porobił wilgotne kółeczka w jej piczuni i położył się obok nie trzymając ją za rękę a Ona zasnęła czuła się jego.
7 PIERWSZY RAZ
Ona żałowała szczerze ,że to nie z nim przeżyła swój pierwszy raz mogłoby być cudownie.Ale zapewne byłaby inna bardziej naiwna niż teraz a to jest niebezpieczne.
Zdrowy dystans to podstawa.
Kochaj i sprawdzaj.
Zawładnął drobną kobietką kazał leżeć jej w jego łóżku tam gdzie zawsze śpi sam. Gdy ona tak leżała On poczuł że w jego łóżku jest jakiś intruz kobieta..piękna.
Ona leżała nie myśląc co dalej nastąpi.
On ściągnął jej majteczki położył się na niej swoim wielkim ciężarem,wsparł się lekko na rękach a później objął czule jej głowę.Zszedł niżej obejrzeć małą piczunię stwierdził że jest ładna i musi włożyć.Opuścił gumkę od bokserek. Ona była nago on w bokserkach leżąc na niej zajął się jej jędrnymi piersiami.Ona czuła jak na jej piczuni spoczywa jego wielki penis a granicę stanowił materiał przez który było czuć jego wilgotność i ciepło.Gdy skończył z piersiami zaczął ją całować po szyi i ustach.Ona nie miała szans na wydostanie się żadnej ucieczki.A uciekać nawet nie chciała.Gdy spróbowała się wyrwać jego penis przesunął się sam tak że był w małej części czubkiem w jej piczuni.Tak jakby chciał ją rozdzielić na dwie części.
Ściągnął bokserki pomiział kółeczka wokół pochwy później w górę i w dół następnie wsadził.Gdy to zrobił ona poczuła każdą żyłkę na penisie przez to że był wielki i gruby poczuła lekki ból.Zaczął trzeć o jej piczunie wchodzić tak głęboko ,było dużo wydzieliny ze środka.Jego pchnięcia były mocne i nie szybkie 1 na sekundę.Ona poczuła nagle w głowie mrowienie jak grom z jasnego nieba.To był nadchodzący dużymi krokami orgazm.Na jego twarzy było widać że chce jej zrobić dobrze i poczeka na nią.Udało mu się ona doszła.Gdy ona skończyła on jeszcze nie skończył dalej parł gdy jej ciało wręcz bezwładnie pląsało się w rytm jego mocnych stanowczych pchnięć.Wtedy on spuścił się jej do piczuni tak obficie że się z niej wylewało.Na koniec porobił wilgotne kółeczka w jej piczuni i położył się obok nie trzymając ją za rękę a Ona zasnęła czuła się jego.
Tagi:
Erotyka
CIĄG DALSZY
6 ONI
Wiedzieli że na początku nie mogą sobie jeszcze na to pozwolić oboje spragnieni swoich ciał musieli obejść się ze smakiem.Ale ona miała na niego ochotę szok.
Gdy się kochali jeden z pierwszych razy położył się przed tym na niej i przyparł ją tym samym do ściany ona siedziała oparta o ścianę.Swoim ciałem zasłaniał jej prawie wszystko dlatego musiała skupić się tylko na nim.Mówił jej że nie może uwierzyć że ma taką piękną dziewczynę i głaskał ją po buzi patrząc w jej oczy z zachwytem. Nakarmił ją śmietanowo-wiśniowym tortem.A później kochali się.
Kochała się z prawdziwym mężczyzną, któremu niczego nie brakowało.Ona kocha jego zapach jego zapach wymieszony z jego perfumami.I to uczucie po jak cała nim pachnie.Jest z tego dumna.
6 ONI
Wiedzieli że na początku nie mogą sobie jeszcze na to pozwolić oboje spragnieni swoich ciał musieli obejść się ze smakiem.Ale ona miała na niego ochotę szok.
Gdy się kochali jeden z pierwszych razy położył się przed tym na niej i przyparł ją tym samym do ściany ona siedziała oparta o ścianę.Swoim ciałem zasłaniał jej prawie wszystko dlatego musiała skupić się tylko na nim.Mówił jej że nie może uwierzyć że ma taką piękną dziewczynę i głaskał ją po buzi patrząc w jej oczy z zachwytem. Nakarmił ją śmietanowo-wiśniowym tortem.A później kochali się.
Kochała się z prawdziwym mężczyzną, któremu niczego nie brakowało.Ona kocha jego zapach jego zapach wymieszony z jego perfumami.I to uczucie po jak cała nim pachnie.Jest z tego dumna.
Tagi:
Erotyka
CIĄG DALSZY
5 ON
On jest wysportowany o ciele rugbysty amerykańskiego.Śniadej karnacji i pięknych zielonych oczach, długich rzęsach o jasnych końcówkach.Ma to coś w oczach.Wysoki koło 190 a szeroki w barkach jak trzech przeciętnych mężczyzn.Wielki umięśniony tors.Ręce dziwgające wielkie ciężary a zarazem niesamowicie zadbane.
Zawsze pachnący czysty schludnie elegancko ubrany. Perfumy United color of Beneton.Ma stopy męskie roz 44 zadbane. W porównaniu do jej stópek bardzo duże i fajne jest to jak śpią razem i stykają się stopkami ona sobie ogrzewa swoje o jego.
Nie rozczulając się nad takimi szczegółami .
Przyrodzenie kto powiedział że wielkość nie ma znaczenia. Ma.To chyba tylko na pocieszenie ktoś przypasował to sformułowanie "małe jest piękne".
On ma 20 lub 20parę centymetrów.Jest gładki ,żylasty,jak mu stoi sięga mu do pępka.
Kiedy pierwszy raz była u niego w łóżku i postanowiła ściągnąć spodnie i pozostać w majteczkach on obiecał że będzie grzeczny.Obietnicy nie dotrzymał.Ściągnął jej majteczki czym prędzej i wsunął niepostrzeżenie swój język do jej piczuni.Chciał ją popieścić to było dla niej szalenie podniecające zwłaszcza że był w samych dopasowanych idealnie bokserkach Calvina Cleina i widziała jak jego duży chce się stamtąd wydostać tak bardzo odstawał.
5 ON
On jest wysportowany o ciele rugbysty amerykańskiego.Śniadej karnacji i pięknych zielonych oczach, długich rzęsach o jasnych końcówkach.Ma to coś w oczach.Wysoki koło 190 a szeroki w barkach jak trzech przeciętnych mężczyzn.Wielki umięśniony tors.Ręce dziwgające wielkie ciężary a zarazem niesamowicie zadbane.
Zawsze pachnący czysty schludnie elegancko ubrany. Perfumy United color of Beneton.Ma stopy męskie roz 44 zadbane. W porównaniu do jej stópek bardzo duże i fajne jest to jak śpią razem i stykają się stopkami ona sobie ogrzewa swoje o jego.
Nie rozczulając się nad takimi szczegółami .
Przyrodzenie kto powiedział że wielkość nie ma znaczenia. Ma.To chyba tylko na pocieszenie ktoś przypasował to sformułowanie "małe jest piękne".
On ma 20 lub 20parę centymetrów.Jest gładki ,żylasty,jak mu stoi sięga mu do pępka.
Kiedy pierwszy raz była u niego w łóżku i postanowiła ściągnąć spodnie i pozostać w majteczkach on obiecał że będzie grzeczny.Obietnicy nie dotrzymał.Ściągnął jej majteczki czym prędzej i wsunął niepostrzeżenie swój język do jej piczuni.Chciał ją popieścić to było dla niej szalenie podniecające zwłaszcza że był w samych dopasowanych idealnie bokserkach Calvina Cleina i widziała jak jego duży chce się stamtąd wydostać tak bardzo odstawał.
Tagi:
Erotyka
CIĄG DALSZY
4 MĘŻCZYZNA NEANDERTALCZYK
On ma takie cechy lecz czasami bywało że bardziej wyeksponował swoje cechy typowo neandertalskie.
-Kiedyś w kłótni szli spacerkiem do parku.Zaczął krzyczeć na nią ona milczała z małym uśmieszkiem na twarzy spokojnie lecz bardzo trafnymi celnymi ukłuciami odpowiadała co jakiś czas.Stwierdziła po chwili że niech sobie krzyczy ale ja tego słuchać nie muszę.I odwróciła się na pięcie zrobiła krok.On złapał ją za rękę bardzo mocno i zapytał gdzie idzie.Ona na to nic. wówczas złapał ją jeszcze silniej i powiedział :"Nigdzie nie pójdziesz",śmiać jej się zachciało bo podnieciła ją ta sytuacja.Z resztą nie miała z nim szans żeby się wyrwać.Bo on jest duży jak trzech przeciętnych mężczyzn.
-Kiedyś w pociągu zajęli przedział i usiedli niezgodnie z numerami siedzeń na biletach.Po pięciu godzinach podróży wsiadła kobieta koło 30 i powiedziała że ona siedzi na jej miejscu i powiedziała żeby się przesiadła.A każdy z obecnych pasażerów w przedziale i tak siedział na nieswoim.Kobieta koło 30 stwierdziła że nie może jechać tyłem do kierunku jazdy. Bohaterkę marzycielkę ,która podróżowała ze swoją "ochroną" tak to zdenerwowało że pomyślała sobie "pieprzona służbistka".Wkurzyła się i musiała na chwilę wyjść z przedziału i stanąć przy oknie.Bez słowa wpieniona (przed okresem) wyszła ochłonąć.Stała sobie a on wyszedł kazał wracać jej do przedziału i powiedział "przestań świrować bo zachowujesz się jak 5letnie dziecko.Ona na to nic miał racje ale co zrobi że hormony buzują lepiej się wyciszyć.Dalej nie reagowała na jego słowa.To przyszedł raz jeszcze do niej złapał ją mocno za rękę i chciał zmusić do powrotu .Ona się mu wyrwała i kazała nie robić przypału przy ludziach bo patrzą i sam zachowuje się jak 5 letnie dziecko.Poszedł...Za jakiś czas znowu wrócił poprosił ją żeby wróciła już spokojniej.Poszła, bo i tak jak stwierdziła zrobiło jej się trochę zimno od okna. Nie odzywali się się trochę do siebie nawet głupia sytuacja trzeba zachować pozory bo nie chcieli żeby ludzie słuchali tego wszystkiego.
Służbistka wysiadła ,wsiadła za to inna kobieta typowa "mamuśka" i zachwycała się marzycielki urodą. A On powiedział później do niej "Możesz sobie myśleć co chcesz ale niech ci się nie wydaje że będziesz z kimś innym,już będziesz ze mną czy tego chcesz czy nie.Albo ja albo nikt ,nie wyobrażaj sobie.Jesteś już moja.Jesteś już moją własnością."
O dziwo nie miało to dla niej negatywnego wydźwięku.Nie zabrzmiało to jak słowa tureckiego zaborczego męża do swojej piątej żony.
Pomyślała sobie że bardzo ją kocha to jaka jest i jak wygląda.No bo mówiąc nieskromnie taka prawda.wie że takich mało.
(Kobiety czytające to muszą być tym małym odsetkiem ponieważ próbują poznać czyjeś historie by pomóc sobie samym lub co najmniej ugruntować swoje zdanie w różnych kwestiach dotyczących osobowości ludzkich.)
Podniecało to ją ponieważ lubi poczuć dominację mężczyzny w może i prymitywny sposób ale czasami jest to potrzebne dla kobiet o silnym charakterze.To było miłe gdy on jest tym jedynym którego kocha i z którym pragnie być.
4 MĘŻCZYZNA NEANDERTALCZYK
On ma takie cechy lecz czasami bywało że bardziej wyeksponował swoje cechy typowo neandertalskie.
-Kiedyś w kłótni szli spacerkiem do parku.Zaczął krzyczeć na nią ona milczała z małym uśmieszkiem na twarzy spokojnie lecz bardzo trafnymi celnymi ukłuciami odpowiadała co jakiś czas.Stwierdziła po chwili że niech sobie krzyczy ale ja tego słuchać nie muszę.I odwróciła się na pięcie zrobiła krok.On złapał ją za rękę bardzo mocno i zapytał gdzie idzie.Ona na to nic. wówczas złapał ją jeszcze silniej i powiedział :"Nigdzie nie pójdziesz",śmiać jej się zachciało bo podnieciła ją ta sytuacja.Z resztą nie miała z nim szans żeby się wyrwać.Bo on jest duży jak trzech przeciętnych mężczyzn.
-Kiedyś w pociągu zajęli przedział i usiedli niezgodnie z numerami siedzeń na biletach.Po pięciu godzinach podróży wsiadła kobieta koło 30 i powiedziała że ona siedzi na jej miejscu i powiedziała żeby się przesiadła.A każdy z obecnych pasażerów w przedziale i tak siedział na nieswoim.Kobieta koło 30 stwierdziła że nie może jechać tyłem do kierunku jazdy. Bohaterkę marzycielkę ,która podróżowała ze swoją "ochroną" tak to zdenerwowało że pomyślała sobie "pieprzona służbistka".Wkurzyła się i musiała na chwilę wyjść z przedziału i stanąć przy oknie.Bez słowa wpieniona (przed okresem) wyszła ochłonąć.Stała sobie a on wyszedł kazał wracać jej do przedziału i powiedział "przestań świrować bo zachowujesz się jak 5letnie dziecko.Ona na to nic miał racje ale co zrobi że hormony buzują lepiej się wyciszyć.Dalej nie reagowała na jego słowa.To przyszedł raz jeszcze do niej złapał ją mocno za rękę i chciał zmusić do powrotu .Ona się mu wyrwała i kazała nie robić przypału przy ludziach bo patrzą i sam zachowuje się jak 5 letnie dziecko.Poszedł...Za jakiś czas znowu wrócił poprosił ją żeby wróciła już spokojniej.Poszła, bo i tak jak stwierdziła zrobiło jej się trochę zimno od okna. Nie odzywali się się trochę do siebie nawet głupia sytuacja trzeba zachować pozory bo nie chcieli żeby ludzie słuchali tego wszystkiego.
Służbistka wysiadła ,wsiadła za to inna kobieta typowa "mamuśka" i zachwycała się marzycielki urodą. A On powiedział później do niej "Możesz sobie myśleć co chcesz ale niech ci się nie wydaje że będziesz z kimś innym,już będziesz ze mną czy tego chcesz czy nie.Albo ja albo nikt ,nie wyobrażaj sobie.Jesteś już moja.Jesteś już moją własnością."
O dziwo nie miało to dla niej negatywnego wydźwięku.Nie zabrzmiało to jak słowa tureckiego zaborczego męża do swojej piątej żony.
Pomyślała sobie że bardzo ją kocha to jaka jest i jak wygląda.No bo mówiąc nieskromnie taka prawda.wie że takich mało.
(Kobiety czytające to muszą być tym małym odsetkiem ponieważ próbują poznać czyjeś historie by pomóc sobie samym lub co najmniej ugruntować swoje zdanie w różnych kwestiach dotyczących osobowości ludzkich.)
Podniecało to ją ponieważ lubi poczuć dominację mężczyzny w może i prymitywny sposób ale czasami jest to potrzebne dla kobiet o silnym charakterze.To było miłe gdy on jest tym jedynym którego kocha i z którym pragnie być.
Tagi:
Erotyka
CIĄG DALSZY...
3 TRZECIA KATEGORIA
Zastanawiała się czy taka kategoria istnieje.
Marzyła zawsze o prawdziwej miłości nigdy nie przestała w to wierzyć. Zastanawiała się kogo tym razem na jej drodze postawi zycie.
Trzecia kategoria to mężczyźni na wyginięciu w 80% zajęci i szczęśliwi a 20% pozostałych już niedługo nie będą sami.Krótki was czas moje drogie by takiego odnaleźć.
Mężczyzna na wyginięciu opis:
Mega męski począwszy od cech fizycznych po psychiczne bliżej określone to takie ,kolejność nie ma znaczenia:
-Troskliwy (Prawdziwie patrzy na Ciebie i wyraża troskę o Twoje życie, to widać w ludzkich oczach to ciepło i zrozumienie).
-Potrafi słuchać (Słucha Cię milcząc,gdy skończysz zawsze podzieli się słuszną i błyskotliwą uwagą. Sam wiele wnosi do rozmowy).
-Szanuje (Jesteś kobietą ma do Ciebie taki szacunek że nie przeklnie na Ciebie chociażby był w furii,za wyższy ton przeprosi szczerze i przytuli do swej klatki :) )
-Wierny - Jest wierny kobiecie swojego serca nie zraniłby jej. Przywiązuje się emocjonalnie i fizycznie do swojej kobiety.
3 TRZECIA KATEGORIA
Zastanawiała się czy taka kategoria istnieje.
Marzyła zawsze o prawdziwej miłości nigdy nie przestała w to wierzyć. Zastanawiała się kogo tym razem na jej drodze postawi zycie.
Trzecia kategoria to mężczyźni na wyginięciu w 80% zajęci i szczęśliwi a 20% pozostałych już niedługo nie będą sami.Krótki was czas moje drogie by takiego odnaleźć.
Mężczyzna na wyginięciu opis:
Mega męski począwszy od cech fizycznych po psychiczne bliżej określone to takie ,kolejność nie ma znaczenia:
-Troskliwy (Prawdziwie patrzy na Ciebie i wyraża troskę o Twoje życie, to widać w ludzkich oczach to ciepło i zrozumienie).
-Potrafi słuchać (Słucha Cię milcząc,gdy skończysz zawsze podzieli się słuszną i błyskotliwą uwagą. Sam wiele wnosi do rozmowy).
-Szanuje (Jesteś kobietą ma do Ciebie taki szacunek że nie przeklnie na Ciebie chociażby był w furii,za wyższy ton przeprosi szczerze i przytuli do swej klatki :) )
-Wierny - Jest wierny kobiecie swojego serca nie zraniłby jej. Przywiązuje się emocjonalnie i fizycznie do swojej kobiety.
Tagi:
Erotyka
CIĄG DALSZY...
2
Była z koleżanką,wkurzała się na wszystkie "ogony" tego świata.Zastanawiała się czy jest na świecie gdzieś mężczyzna, który może wspiąć się na poziom meta fizyczny intelektu kobiety.
Być w tym poziomie rozumieć jej potrzeby.Rozumieć na równi.
Zastanawiała się czy istnieje mężczyzna jednocześnie obdarzony wspaniałym wrażliwym intelektem a za razem niesamowicie męski.
Narazie miała kiepskie zdanie o mężczyznach. Dzieliła ich na dwie kategorie
-romantycznych, aseksualnych zniewieściałych mężczyzn wrażliwych i inteligentnych. Kojarzyli się jej z takimi co płaczą z kobietą gdy ta wyznaje im swoje troski a poziom testosteronu mają stanowczo za niski.
-drugą kategorią byli zadbani mężczyźni bardzo "męscy" uprawiający najczęściej jakiś sport, dbający o zdrowie i wygląd czasem przesadnie sprowadzając siebie samych do mężczyzn wręcz metro seksualnych.(Stojący dłużej przed lustrem niż kobiety i zajmujący dłużej łazienkę przed wyjściem od nas kobiet.)
Puści próżni egoiści zapatrzeni w siebie. Tak tępi że nie można ich nawet urazić określeniem "narcyz" uznają to za komplement że są ładni.
Kobiety traktują jak przedmioty swoją własność z której zdaniem się nie liczą.
Kobiety ograniczyli by jeśli chodzi o wygląd do ust,pupy,piersi,cipki,nóg oraz płaskiej głowy żeby mogli gdzie stawiać swój kufel z piwem a i bardzo cieszyliby się z dodatkowej dziurki w ciele kobiety.Wiadomo jakiej wielkości.
Największa jest dla nich atrakcyjność kobiety to co ma w środku jest nieistotne bo przecież jest tylko rzeczą użytkową do dawania przyjemności robienia tego co chcą i usługiwania.
Są puści do szpiku kości aż dziwne że pełno takich.Może i przez tą głupotę są szczęśliwi skoro ograniczają swój świat i zadowolenie do spełnienia takich płytkich zachcianek.
2
Była z koleżanką,wkurzała się na wszystkie "ogony" tego świata.Zastanawiała się czy jest na świecie gdzieś mężczyzna, który może wspiąć się na poziom meta fizyczny intelektu kobiety.
Być w tym poziomie rozumieć jej potrzeby.Rozumieć na równi.
Zastanawiała się czy istnieje mężczyzna jednocześnie obdarzony wspaniałym wrażliwym intelektem a za razem niesamowicie męski.
Narazie miała kiepskie zdanie o mężczyznach. Dzieliła ich na dwie kategorie
-romantycznych, aseksualnych zniewieściałych mężczyzn wrażliwych i inteligentnych. Kojarzyli się jej z takimi co płaczą z kobietą gdy ta wyznaje im swoje troski a poziom testosteronu mają stanowczo za niski.
-drugą kategorią byli zadbani mężczyźni bardzo "męscy" uprawiający najczęściej jakiś sport, dbający o zdrowie i wygląd czasem przesadnie sprowadzając siebie samych do mężczyzn wręcz metro seksualnych.(Stojący dłużej przed lustrem niż kobiety i zajmujący dłużej łazienkę przed wyjściem od nas kobiet.)
Puści próżni egoiści zapatrzeni w siebie. Tak tępi że nie można ich nawet urazić określeniem "narcyz" uznają to za komplement że są ładni.
Kobiety traktują jak przedmioty swoją własność z której zdaniem się nie liczą.
Kobiety ograniczyli by jeśli chodzi o wygląd do ust,pupy,piersi,cipki,nóg oraz płaskiej głowy żeby mogli gdzie stawiać swój kufel z piwem a i bardzo cieszyliby się z dodatkowej dziurki w ciele kobiety.Wiadomo jakiej wielkości.
Największa jest dla nich atrakcyjność kobiety to co ma w środku jest nieistotne bo przecież jest tylko rzeczą użytkową do dawania przyjemności robienia tego co chcą i usługiwania.
Są puści do szpiku kości aż dziwne że pełno takich.Może i przez tą głupotę są szczęśliwi skoro ograniczają swój świat i zadowolenie do spełnienia takich płytkich zachcianek.
Tagi:
Erotyka
CIĄG DALSZY...
1
Zdrada...Nie rozumiem cipka to cipka jak można zdradzić swoją piękną kobietę gdzie za jej pięknem zewnętrznym idzie naturalność i wdzięk.Z jakimiś świniami tłustymi pozbawionymi wszelkiej wątpliwości myśli,zwykłe dziwki.To nie jest nawet odrażające to jest żałosno-beznadzejno-przemilczające.
Rozumiem kobieta ma cipkę ale to mężczyzna ma swój sprzęt ,którego używa w taki a nie inny sposób.Ta nie umiejętność posługiwania się śrubokrętem może być powodem do zdrady bo kobieta jest nieusatysfakcjonowana. A wie że "O"to jeden z największych dobrodziejstw i przyjemności zycia- Orgazm.
Dobry był parę się miało orgazmów i wielką przyjemność.Z ubrań wyskakiwali w pięć sekund ale później stało się to mechaniczne.Nadszedł taki dzień że sobie uświadomiła że nie łączy ich więź emocjonalna i nie jest on jej przyjacielem.Zaczęła czuć do niego niechęć ,niechęć do przytulania się i towarzyszenia mu.
A to źle.To tak jak mają mężczyźni,którzy spotykają się z kobietą a raczej z jej cipką robią swoje a później po wszystkim się siebie brzydzą tzn chcą szybko zejść sobie z oczu bo czują zakłopotanie.
W ostatni dzień bycia razem kazała mu zedrzeć czarne koronkowe stringi.Zrobiła to po to żeby wyciąć z nich czarne serce ,które jak dla niej symbolizowało śmierć uczucia. Ostatnie tępe spojrzenie w okno(każdy sen zapomnisz jak spojrzysz w nie po przebudzeniu taka dziwna sprawa).Nic się tam nie działo jacyś ludzie grali w kosza na nowiutkim boisku.Stwierdziła że to nuda to co wszystko ją otacza. Z tym człowiekiem nie chce tak przesrać swojej jedynej młodości.Stwierdziła również że widocznie ich oczekiwania od życia znacznie się różniły. Był w gruncie rzeczy monotonny)chyba że się naćpał).nie miał w sobie żadnych głębszych mysli.Nie przyjmował żadnej krytyki ani sprzeciwu.Miał płytkie argumenty zawsze te same.Może już dawno mogła być z kimś innym. Gdyby tylko to wiedziała,ale skąd mogła to sobie nawet wyobrazić trzymana pod kloszem i ciągle kontrolowana.
Teraz wie nauczyła się wie że pierwsza miłość jest ślepa a druga potrafi być niesprawiedliwa ale prawdziwa.
1
Zdrada...Nie rozumiem cipka to cipka jak można zdradzić swoją piękną kobietę gdzie za jej pięknem zewnętrznym idzie naturalność i wdzięk.Z jakimiś świniami tłustymi pozbawionymi wszelkiej wątpliwości myśli,zwykłe dziwki.To nie jest nawet odrażające to jest żałosno-beznadzejno-przemilczające.
Rozumiem kobieta ma cipkę ale to mężczyzna ma swój sprzęt ,którego używa w taki a nie inny sposób.Ta nie umiejętność posługiwania się śrubokrętem może być powodem do zdrady bo kobieta jest nieusatysfakcjonowana. A wie że "O"to jeden z największych dobrodziejstw i przyjemności zycia- Orgazm.
Dobry był parę się miało orgazmów i wielką przyjemność.Z ubrań wyskakiwali w pięć sekund ale później stało się to mechaniczne.Nadszedł taki dzień że sobie uświadomiła że nie łączy ich więź emocjonalna i nie jest on jej przyjacielem.Zaczęła czuć do niego niechęć ,niechęć do przytulania się i towarzyszenia mu.
A to źle.To tak jak mają mężczyźni,którzy spotykają się z kobietą a raczej z jej cipką robią swoje a później po wszystkim się siebie brzydzą tzn chcą szybko zejść sobie z oczu bo czują zakłopotanie.
W ostatni dzień bycia razem kazała mu zedrzeć czarne koronkowe stringi.Zrobiła to po to żeby wyciąć z nich czarne serce ,które jak dla niej symbolizowało śmierć uczucia. Ostatnie tępe spojrzenie w okno(każdy sen zapomnisz jak spojrzysz w nie po przebudzeniu taka dziwna sprawa).Nic się tam nie działo jacyś ludzie grali w kosza na nowiutkim boisku.Stwierdziła że to nuda to co wszystko ją otacza. Z tym człowiekiem nie chce tak przesrać swojej jedynej młodości.Stwierdziła również że widocznie ich oczekiwania od życia znacznie się różniły. Był w gruncie rzeczy monotonny)chyba że się naćpał).nie miał w sobie żadnych głębszych mysli.Nie przyjmował żadnej krytyki ani sprzeciwu.Miał płytkie argumenty zawsze te same.Może już dawno mogła być z kimś innym. Gdyby tylko to wiedziała,ale skąd mogła to sobie nawet wyobrazić trzymana pod kloszem i ciągle kontrolowana.
Teraz wie nauczyła się wie że pierwsza miłość jest ślepa a druga potrafi być niesprawiedliwa ale prawdziwa.
Tagi:
Erotyka
Pewna opowieść ,która jest historią pewnej dziewczyny.
SPOTKAŁA GO PRZYPADKIEM...
Pełna goryczy w sercu, w pustce życia, którą wypełniał niegdyś pewien człowiek. Zraniona i zła na okrutny i zepsuty świat. Wydawało jej się że jest inna skoro wiele osób postępuje tak źle.
Nauczyła się że miłości nie oddziela się od szacunku.
Tak trudno jest oderwać od siebie strzępy uczuć zwłaszcza jeśli kierowały nimi niepowściągliwość , uzależnienie i dziwna brutalność połączona z "czułością".
Dziś wie że to nie była czułość.A człowiek z ,którym przeżyła wielkie burze i słoneczne poranki nie był mężczyzną a zagubionym chłopcem ,który potrzebował opieki. Czasami nawet największe starania z wielu pobudek nie są wystarczające lub nieskuteczne w pomocy drugiemu człowiekowi.Chciała mu pomóc ,chciała go nauczyć szacunku ,obiektywizmu,zaufania i oddania.
Myślę że ogólnie jej trud poszedł na marne,nie udało się jej choć wiele poświęciła...ale pozostaje nadzieja że jeśli sama kierowała się właściwymi wartościami pozostaje nadzieja że to utkwi w jego pamięci.Będzie wiedział że miał taką istotę obok doceni co stracił i tym samym zrozumie jak te wartości wpływają na szczęście człowieka. Dostrzeże że są dobre.
Dość już o nim teraz już jej nie obchodzi jak dla niej jest stracony miał dużo czasu na zmiany,dwa lata to były jedyne lata i walka o niego.(o to by przestał być zły i nie wyrządzał ludziom już krzywdy).
SPOTKAŁA GO PRZYPADKIEM...
Pełna goryczy w sercu, w pustce życia, którą wypełniał niegdyś pewien człowiek. Zraniona i zła na okrutny i zepsuty świat. Wydawało jej się że jest inna skoro wiele osób postępuje tak źle.
Nauczyła się że miłości nie oddziela się od szacunku.
Tak trudno jest oderwać od siebie strzępy uczuć zwłaszcza jeśli kierowały nimi niepowściągliwość , uzależnienie i dziwna brutalność połączona z "czułością".
Dziś wie że to nie była czułość.A człowiek z ,którym przeżyła wielkie burze i słoneczne poranki nie był mężczyzną a zagubionym chłopcem ,który potrzebował opieki. Czasami nawet największe starania z wielu pobudek nie są wystarczające lub nieskuteczne w pomocy drugiemu człowiekowi.Chciała mu pomóc ,chciała go nauczyć szacunku ,obiektywizmu,zaufania i oddania.
Myślę że ogólnie jej trud poszedł na marne,nie udało się jej choć wiele poświęciła...ale pozostaje nadzieja że jeśli sama kierowała się właściwymi wartościami pozostaje nadzieja że to utkwi w jego pamięci.Będzie wiedział że miał taką istotę obok doceni co stracił i tym samym zrozumie jak te wartości wpływają na szczęście człowieka. Dostrzeże że są dobre.
Dość już o nim teraz już jej nie obchodzi jak dla niej jest stracony miał dużo czasu na zmiany,dwa lata to były jedyne lata i walka o niego.(o to by przestał być zły i nie wyrządzał ludziom już krzywdy).
Tagi:
Erotyka
śmierć kliniczna?.Wcześniej się tym wogóle nie interesowałam a jeśli o tym słyszałam to bez żadnych szczegółów.Lecz tydzień temu doświdczyłam czegoś tak dziwnego że pragnę sie tym z innymi podzielić.Tu mozna to napisać, mówiąc to ludziom można wyjśc na osobę co najmniej dziwną.
Nigdy nie miałam snu religijnego ani moralizatorskiego nigdy nie śniła mi się też osoba zmarła itp .Mam 20 lat.
To było nocą 14/15 lipca 2009r.
Leżałam sama w pokoju i zaraz jak "to" ustało sięgłam po kartę i długopis żeby zapisać wszystko ,podam to w tak chaotycznej formie w jakiej to doświdczenie przeżyłam i zapisałam.
To był sen? o śmierci klinicznej? a może o śmierci..?
Najpierw człowiek czuje przeszywający ból później (po chwili) już nic nie czuje.
Czy można powedzieć że smierć jest śmiercią mózgu nie wiem ale się nad tym zastanawiałam.
Nie widziałam swojego ciała tylko ,że ja gdzieś podążam lub wszsytko co mnie otacza się gdzieś przemieszcza.
Nagle widzę kościół ,przemówienie ,przemiawia starsza kobieta do ludzi o rozmytych twarzach byli mało istotni.Starsza kobieta lat ok 73-78 uderza silnie pięścią w klatkę piersiową dusi się czuje to TO JA JESTEM NIĄ.
Usilnie staram się jej przyjżeć ma spódnice do kostek w odcieniach szarości ma pomarszczoną twarz.Po chwili czuję ból przeszywający nie do wytrzymania a za chwilę...
Czerń , bordo ciemne ogniste kolory bardzo niepokojące (żadych języków płomieni itp)wcale(uzyłam wclae bo nie istnieje takie słowo dla ludzi które oddało by wielkie zdziwienie) nie dobrze zaskoczyły mnie.Myślałam że jestem oczekiwana okazało się że nie ,nie widziałam żadnej jasności o której mi mówiono nawet małego nikłego światełka bałam się i byłam przerażona.a nagle usłyszałam głos (tak jakby ktoś chcial pokierowac moje myslenie na właściwe).
"Lepiej się wyspowiadaj i żałuj za grzechy bo nie wiesz kiedy umrzesz"
"Po smierci jest już za późno będziesz rozliczony ze wszystkiego a Twoja ostatnia brudna myśl może Cię stracić na zawsze"
Nie byłam w niebie nie byłam też w czyścu byłam w wieczności ale niepokojącej mnie.
Zrozumiałam ...Piekło może polegać na tym że dusza w samotności podąża gdzieś przez czarną odchłań bez szansy, bez nadzei bez końca bo nikogo prócz niej tam nie ma.
Bóg jest DOBRY lecz SROGI i wcale NIE WSZECHYBACZALNY(jak się ludziom wydaje)
na sam koniec poczułam żal do samej siebie że w swoim zyciu nie zrobiłam nic szczególnego aby oderwać się od spraw przyziemnych i aby bardzo pomóc innym.Bo czym jest nasze krótkie zycie w porównaniu do wieczności.Jeśli będziemy egoistami zamknietymi na innych a nasze serca beda zamniete na dobro innych a podejmowane decyzje w zyciu beda przez pryzmat zawsze własnego JA ,JA JA .Niewyobrazalnie dla czlowieka straszna bedzie wiecznośc .Bo czym jest nasze zycie dosyć krótkie w porównaniu do wieczności.
Muszę być życzliwsza i bardziej bezinteresowana.Więcej pomagać innym.
Nigdy nie miałam snu religijnego ani moralizatorskiego nigdy nie śniła mi się też osoba zmarła itp .Mam 20 lat.
To było nocą 14/15 lipca 2009r.
Leżałam sama w pokoju i zaraz jak "to" ustało sięgłam po kartę i długopis żeby zapisać wszystko ,podam to w tak chaotycznej formie w jakiej to doświdczenie przeżyłam i zapisałam.
To był sen? o śmierci klinicznej? a może o śmierci..?
Najpierw człowiek czuje przeszywający ból później (po chwili) już nic nie czuje.
Czy można powedzieć że smierć jest śmiercią mózgu nie wiem ale się nad tym zastanawiałam.
Nie widziałam swojego ciała tylko ,że ja gdzieś podążam lub wszsytko co mnie otacza się gdzieś przemieszcza.
Nagle widzę kościół ,przemówienie ,przemiawia starsza kobieta do ludzi o rozmytych twarzach byli mało istotni.Starsza kobieta lat ok 73-78 uderza silnie pięścią w klatkę piersiową dusi się czuje to TO JA JESTEM NIĄ.
Usilnie staram się jej przyjżeć ma spódnice do kostek w odcieniach szarości ma pomarszczoną twarz.Po chwili czuję ból przeszywający nie do wytrzymania a za chwilę...
Czerń , bordo ciemne ogniste kolory bardzo niepokojące (żadych języków płomieni itp)wcale(uzyłam wclae bo nie istnieje takie słowo dla ludzi które oddało by wielkie zdziwienie) nie dobrze zaskoczyły mnie.Myślałam że jestem oczekiwana okazało się że nie ,nie widziałam żadnej jasności o której mi mówiono nawet małego nikłego światełka bałam się i byłam przerażona.a nagle usłyszałam głos (tak jakby ktoś chcial pokierowac moje myslenie na właściwe).
"Lepiej się wyspowiadaj i żałuj za grzechy bo nie wiesz kiedy umrzesz"
"Po smierci jest już za późno będziesz rozliczony ze wszystkiego a Twoja ostatnia brudna myśl może Cię stracić na zawsze"
Nie byłam w niebie nie byłam też w czyścu byłam w wieczności ale niepokojącej mnie.
Zrozumiałam ...Piekło może polegać na tym że dusza w samotności podąża gdzieś przez czarną odchłań bez szansy, bez nadzei bez końca bo nikogo prócz niej tam nie ma.
Bóg jest DOBRY lecz SROGI i wcale NIE WSZECHYBACZALNY(jak się ludziom wydaje)
na sam koniec poczułam żal do samej siebie że w swoim zyciu nie zrobiłam nic szczególnego aby oderwać się od spraw przyziemnych i aby bardzo pomóc innym.Bo czym jest nasze krótkie zycie w porównaniu do wieczności.Jeśli będziemy egoistami zamknietymi na innych a nasze serca beda zamniete na dobro innych a podejmowane decyzje w zyciu beda przez pryzmat zawsze własnego JA ,JA JA .Niewyobrazalnie dla czlowieka straszna bedzie wiecznośc .Bo czym jest nasze zycie dosyć krótkie w porównaniu do wieczności.
Muszę być życzliwsza i bardziej bezinteresowana.Więcej pomagać innym.
Tagi:
przemyślenia














